poniedziałek, 27 lipca 2009

Filmowo

"Harry Potter i Książę Półkrwi" - relacja z nocnej premiery 23/24 lipca
Premiera Harry'ego Pottera - jak najbardziej udana. Nocny wypad do kina to jest to :) Seans zaczął się o północy (+15 minut reklam), a skończył tuż przed godziną 3. w nocy. Widownia młoda - głównie gimnazjum, liceum, studia; ale wyjątkowo cicha jak na ilość przyniesionego ze sobą popcornu i coca-coli. O ile w trakcie reklam dało się słyszeć charakterystyczne mlaskanie, chrupanie, siorbanie i kłapanie szczęk, o tyle w trakcie filmu było przerażająco cicho ;)

Film nakręcony z dowcipem, błyskotliwy, a w odróżnieniu od poprzedniej części nie jest krwawy i nie epatuje agresją. Reżyser położył nacisk bardziej na perypetie miłosne, relacje między poszczególnymi bohaterami oraz trudne wybory, jakich muszą dokonywać. W przeciwieństwie do pozostałych filmów o Harrym nie spogląda się co chwilę na zegarek zastanawiając się kiedy skończą się dialogi żywcem przepisane z książki czy ile oryginalnej fabuły uda nam się jeszcze zobaczyć. Całość jest lekka i przyjemna, szkoda tylko, że na premierę trzeba było tak długo czekać (film był gotowy już w zeszłym roku ale z powodu braku ciekawych propozycji filmowych na lato, premiera została przeniesiona na lipiec). Bardzo serdecznie polecam :)

Epoka Lodowcowa 3
Z kolei "Epoka Lodowcowa 3" zupełnie mi się nie podobała. O ile poprzednie części były nastawione też na dorosłych (dowcip w stylu Shreka), o tyle część trzecia jest skierowana wyłącznie dla dzieci. Szkoda. Nie polecam.


Po dwóch dniach udało się postawić nową Fedorkę 11 (bo poprzednia 7 już wołała o pomstę do nieba). Poza tym czekam na prawo jazdy - dokumenty z Rybnika do Urzędu Miasta w Gliwicach idą ponoć do 10 dni (paranoja), więc jeszcze trochę sobie poczekam. Jakiś czas temu znalazłam dużo starych monet (głównie z PRLu + zagraniczne) - po wyczyszczeniu wyglądają jak nowe, a i trafiły się wśród nich prawdziwe perełki ;) Jeśli ktoś ma na zbyciu jakiś złom, chętnie przyjmę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz